Nowy rok, nowy ja

A tak na prawdę stary ja tylko nowy rok.
No dobra może nie stary, ale coraz starszy. Wiele z nas w związku z tym, że nastaje nowy rok robi sobie w głowie różne postanowienia. Nie lubię nazywać tego postanowieniami, bo jak coś nie wyjdzie wówczas człowiek bardziej zawiedziony. Wolę słowo plany.
Stary rok pokazał nam, że zaplanować to sobie można wyjście do sklepu czy apteki pod warunkiem, że nie zapomnimy o godzinach dla seniorów i nie pocałujemy klamki, a jak wiadomo klamki lepiej nie całować bo można się zakazić. Można podróżować, ale tylko tak żeby na noc wrócić do domu chyba, że ktoś lubi kombinować „na lewo”, albo spać w samochodzie. Jakie czasy takie podróże.

Postanowiłem się z Wami podzielić tymi moimi planami ponieważ jak coś jest publiczne to trudniej będzie z tego zrezygnować i zwyczajnie poddać się. Moje plany zazwyczaj co roku są banalne i takie same. Nie na wszystkie mam wpływ, ale na pewno mam na dużą część. To jedziemy z tym tymi postanowieniami tzn. planami:

  • więcej wyjazdów – w tym roku podróżowałem głównie na trasie Warszawa – Międzyzdroje i po okolicznych wioskach. Był jeden wypad na deskę w góry, ale ciągle mi brakuje wyjazdów. Na to nie za bardzo mam wpływ, bo w samochodzie nie będę spał, ale postaram się więcej wyjeżdżać jak będzie ku temu możliwość.
  • zacząć zarabiać w internecie – nie mam tutaj na myśli zarabiania 10 000 zł miesięcznie chociaż byłoby miło. Głównie zależy mi na rozwijaniu bloga, więc spodziewajcie się wpisów i powrót do regularnych filmów na YouTube. Oczywiście zarabianie to cel drugorzędny, ale jak będzie mi wpadało parę zł miesięcznie będę zadowolony.
  • rozwój osobisty – wielkie i modne słowo. Planuję zrobić sobie szkolenia z Google i zgłębić zasady SEO i SEM. Może wreszcie kurs trenera?
  • rozwój firmy – firmę mam już ponad 15 lat, ale to forma zatrudnienia. Mój cel to rozwinięcie osobnej gałęzi nie związanej w obecną pracą. Myślę nad jakimś niewielkim sklepem internetowym lub robieniem stron www, sklepów, blogów itp.
  • regularne treningi – ostatnio przez zmianę miejsca zamieszkania i brak dostępu do siłowni jak nawet były otwarte zaniedbałem regularne treningi. Planuję bieganie co najmniej raz w tygodniu i do tego trening z własnym ciężarem ciała plus oczywiście trening z hantlami.

Ale co tu dużo gadać. Lepiej robić niż gadać dlatego część postanowień już wdrażam w życie od dziś, i stopniowo będę starał się je realizować. Co z tego wyjdzie? Jak zawsze czas zweryfikuje moje postanowienia tzn. plany.

Szczęśliwego Nowego Roku!

komentarze 2

Leave a Reply