• Snowboard w Wiśle – dzień 1

    Budzik nastawiłem na 8:30. Jak urlop to urlop. Chwilę poleżałem, szybki prysznic i zszedłem na śniadanko. Byłem jednym z pierwszych. Na śniadanko kawka, jajecznica, kanapki, kawka i ciasto. Dwa kawałki ciasta. W końcu trzeba mieć siłę na jazdę na desce.…

  • Snowboard w Wiśle – dojazd

    Co roku zimą nachodzi mnie myśl, żeby pojechać w góry pojeździć na snowboardzie. Ta zima nie była inna i też wpadła mi ta myśl do głowy. Niestety moi znajomi są raczej mało sportowi, więc nie szukałem nawet kompanów na wspólny…